Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

V W 342/17 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie z 2018-04-26

Sygn. akt VW 342/17

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 26 kwietnia 2018 r.

Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie V Wydział Karny

w składzie:

Przewodniczący SSR Klaudia Miłek

Protokolant: sekr.sądowy

po rozpoznaniu na rozprawie w dniach 26 kwietnia 2018 r. sprawy, przeciwko M. G. s. Z. i K. ur. (...) w W.

obwinionego o to że:

W dniu 13 stycznia 2017 roku około godziny 08.45 w W. na ul. (...) kierując pojazdem marki B. o numerze rejestracyjnym (...) nie zastosował się do sygnalizatora S-1,

tj. o czyn z art. 92 § 1 kw

orzeka

I.  Obwinionego M. G. uznaje za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i za to na podstawie art. 92 par 1 kw. wymierza karę grzywny w wysokości 200 ( dwieście) złotych.

II.  Zasądza od obwinionego 30 ( trzydzieści) złotych tytułem opłaty , obciąża go kosztami postępowania w sprawie w kwocie 120 ( sto ) dwadzieścia) złotych.

Sygn. akt V W 342/17

UZASADNIENIE

Na podstawie całokształtu okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej, Sąd ustalił następujący stan faktyczny.

W dniu 13 stycznia 2017 r. ok. godz. 8:45 sierż. M. K. zauważył pojazd marki B. (...) o nr rej. (...), który jechał od ul. (...) w stronę W. i przejechał przez skrzyżowanie ul. (...) / ul. (...) nie stosując się do czerwonego sygnału świetlnego nadawanego dla jego kierunku jazdy. W związku z powyższym funkcjonariusz zatrzymał pojazd do kontroli. Kierowcą był M. G., który to za opuszczenie skrzyżowania podczas nadawania czerwonego sygnału miał zostać ukarany mandatem karnym kredytowanym opiewającym na kwotę 500 zł. Kierowca skorzystał z przysługującego mu prawa i odmówił przyjęcia mandatu. Oświadczył również, że jest radcą prawnym i jedzie do sądu na rozprawę w związku z czym posiada immunitet podczas przejazdu z kancelarii do sądu. Po otrzymaniu pouczenia i wezwania do osobistego stawiennictwa w Komendzie Rejonowej Policji kierowca odjechał.

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie:

1.  notatki urzędowej – k. 1

2.  zeznań świadka M. K. – k. 3, 81-82

3.  wyjaśnień obwinionego – k. 7, 53

4.  kserokopii legitymacji radcy prawnego – k. 9

Obwiniony M. G. w toku całego postępowania nie przyznawał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. W trakcie postępowania wyjaśniającego obwiniony podniósł, że jest radcą prawnym i w przedmiotowym dniu spieszył się na rozprawę sądową. Dodał, że w dniu 13 stycznia 2017 r. na drodze panowały bardzo trudne warunki pogodowe, a jej nawierzchnia była śliska. Obwiniony zaznaczył, że kiedy zbliżał się do świateł wyświetlany był sygnał żółty, jednakże z uwagi na warunki pogodowe bał się, że nie zdąży zahamować przed wjazdem na skrzyżowanie, dlatego przejechał za sygnalizator i zatrzymał się po ok. 10 m. M. G. dodał, że pomimo jego próśb o szybkie załatwienie sprawy, funkcjonariusz wykonywał czynności przez ok. 40 minut, czym uniemożliwił mu wywiązanie się z obowiązków zawodowych.

Obwiniony stawił się na rozprawie. Podtrzymał przed Sądem przedstawione wcześniej stanowisko i ponownie wyjaśnił, że w dniu, w którym doszło do jego zatrzymania panowały złe warunki pogodowe – od samego rana padał obfity śnieg. Obwiniony dodał, że zbliżając się do świateł widział radiowóz policyjny w związku z tym na pewno nie przejechałby na czerwonym świetle. Wyjaśnił, że z obawy przed niewyhamowaniem przed światłami na ośnieżonej drodze postanowił dodać gazu i przejechać na świetle żółtym.

Sąd zważył, co następuje:

Uwzględniając przeprowadzone i ujawnione w sprawie dowody, Sąd uznał, iż potwierdziły one ponad wszelką wątpliwość sprawstwo i winę M. G. w odniesieniu do przypisanego mu czynu.

W ocenie Sądu wyjaśnienia obwinionego M. G. nie zasługują w pełni na obdarzenie ich wiarą. Sąd uznał wyjaśnienia obwinionego za wiarygodne w zakresie dotyczącym okoliczności niespornych – potwierdzających fakt i okoliczności przeprowadzenia interwencji przez policjanta we wskazanym czasie i miejscu oraz odmowy przyjęcia nałożonego przez niego mandatu karnego. Są one potwierdzone innymi dowodami zgromadzonymi w sprawie, tj. ujawnionymi w toku przewodu sądowego dokumentami oraz zeznaniami świadka.

Sąd odmówił przyznania waloru wiarygodności wyjaśnieniom obwinionego w pozostałej części, w której zaprzeczał on swojemu sprawstwu. Takie twierdzenia stanowią jedynie linię obrony przyjętą przez obwinionego w celu uniknięcia ukarania za popełnione wykroczenie.

Przeprowadzone na rozprawie głównej dowody w postaci dokumentów, ze względu na swój charakter i rzeczowy walor, nie budziły wątpliwości co do ich wiarygodności oraz faktu, na którego okoliczność zostały sporządzone oraz ze względu na okoliczności, które same stwierdzały. Sąd nie znalazł powodów, które podważałyby ich wiarygodność. W związku z powyższym uczynił je podstawą dokonanych w niniejszej sprawie ustaleń faktycznych.

Sąd dał całkowitą wiarę zeznaniom świadka M. K. - funkcjonariusza Policji, który podjął interwencję wobec obwinionego i zatrzymał jego pojazd do kontroli. Świadek zrelacjonował zdarzenie w sposób rzeczowy, rzetelny, spójny, pozbawiony stronniczości i nie budzący wątpliwości. Wskazać należy, że wyżej wymieniony jest osobą obcą dla obwinionego, która powzięła informacje o zdarzeniu wskutek wykonywania przez siebie obowiązków służbowych i która ponadto nie ma żadnego interesu w celowym pomawianiu obwinionego o działania, które w rzeczywistości nie miały miejsca. Ponadto, należy podnieść, że zupełnie niecelowym byłoby zatrzymywanie przez wskazanego wyżej świadka pojazdu, którego kierowca stosuje się do zasad ruchu drogowego. Zachowanie takie nie ma żadnego oparcia w logicznym i racjonalnym rozumowaniu.

Pozostałe zebrane w sprawie dowody w postaci dokumentów również stanowiły wiarygodny dowód w sprawie, bowiem ich autentyczność ani prawdziwość treści nie budziły wątpliwości ani nie były kwestionowane przez strony.

Obwinionemu M. G. zarzucono popełnienie wykroczenia z art. 92 § 1 kw.

Przedmiotem ochrony w powołanym wyżej przepisie jest porządek i bezpieczeństwo w ruchu drogowym. W art. 92 § 1 kw ustanowiono odpowiedzialność za niestosowanie się do znaków lub sygnałów drogowych albo do sygnału lub polecenia osoby uprawnionej do kierowania ruchem albo do kontroli ruchu drogowego. Sens tego przepisu jest jasny. Strona przedmiotowa bardzo prosto ujmuje zabronione zachowanie sprawcy. Czyn zabroniony polega na niestosowaniu się do znaku lub sygnału drogowego albo do sygnału lub polecenia osoby uprawnionej do kierowania ruchem lub do kontroli ruchu drogowego. Hierarchia oraz treść znaków i sygnałów drogowych ustalona jest w przepisach prawa o ruchu drogowym. Służą one przebiegowi odpowiednio uporządkowanego ruchu drogowego. Stanowią w ten sposób gwarancję bezpieczeństwa ruchu. Z tych względów podporządkowanie się im jest niezbędne. Czyn sprawcy może polegać zarówno na działaniu, gdy sprawca, nie uwzględniając znaków drogowych albo sygnałów świetlnych, np. czerwonego światła zabraniającego przejazdu, kontynuuje jazdę, jak również na zaniechaniu. Strona podmiotowa czynu określonego w § 1 co do zasady, zakłada umyślność działania.

Z relacji przebiegu zdarzenia przedstawionej przez obwinionego i świadka sporna pozostaje okoliczność czy obwiniony wjechał za sygnalizator w czasie gdy wyświetlany był jeszcze sygnał żółty czy już czerwony. W tym miejscu warto podkreślić, że nawet uwzględnienie przez Sąd wyjaśnień obwinionego dotyczących okoliczności przejazdu przez skrzyżowanie, tj. przejechanie podczas wyświetlania sygnału żółtego po przekalkulowaniu i podejrzeniu, że nie zdąży wykonać manewru hamowania, nie wyłącza odpowiedzialności obwinionego w zakresie zarzucanego mu czynu. O błędnej taktyce jazdy obwinionego świadczy bowiem już sam fakt niedostosowania prędkości jazdy do panujących warunków pogodowych i drogowych oraz przejeżdżania przez niego przez skrzyżowanie podczas wyświetlania przez sygnalizator sygnału żółtego.

Zgodnie z zasadami ruchu drogowego obwiniony nie miał prawa wjeżdżać na skrzyżowanie, jeżeli obowiązujący go sygnalizator nadawał sygnał żółty. Żółte światło zobowiązuje bowiem do rozpoczęcia hamowania, a nie przyspieszania. Obowiązkiem obwinionego było przede wszystkim zareagowanie na rozpoczęcie wyświetlania sygnału żółtego, który stanowi ostrzeżenie dla kierujących, że za chwilę rozpocznie się nadawanie sygnału czerwonego, zabraniającego wjeżdżania za sygnalizator. Istotna jest bowiem nie kwestia warunków w jakich kierujący opuszcza skrzyżowanie, ale w jakich warunkach wjeżdża za sygnalizator. Warunki wymagane ustawą nie zostały więc przez obwinionego spełnione w niniejszym stanie faktycznym.

M. G. kilkukrotnie w swoich wyjaśnieniach powoływał się na przysługujący mu z racji wykonywania czynności zawodowych i w związku z nimi immunitet materialny, jednakże na żadnym etapie postępowania nie wykazał, że w dniu 13 stycznia 2017 r. rzeczywiście wykonywał czynności zawodowe.

Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu należało uznać obwinionego za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu, albowiem jego zachowanie wyczerpuje znamiona wykroczenia przewidzianego w art. 92 § 1 kw. W ocenie Sądu zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozostawia wątpliwości w zakresie sprawstwa i winy M. G., która została udowodniona. Obwiniony jest osobą dorosłą, poczytalną i jako kierowca obowiązaną do zaznajomienia się i przestrzegania przepisów ruchu drogowego, jak również dostosowania swojej jazdy – jej sposobu i taktyki, w tym między innymi prędkości pojazdu do panujących warunków drogowych. Obwiniony oceniając sytuację panującą na drodze świadomie podjął błędną decyzję nie stosując się w sposób prawidłowy do przepisów i zasad, których był obowiązany przestrzegać.

Dokonując wymiaru kary Sąd kierował się dyrektywami wymiaru kary z art. 33 kw. społecznego oddziaływania, a także cele zapobiegawcze i wychowawcze, które ma ona osiągnąć w stosunku do obwinionego. Sąd wziął również pod uwagę rodzaj i rozmiar szkód wyrządzonych wykroczeniem, stopień winy i zachowanie obwinionego.

Wykroczenia wskazane w art. 92 § 1 kw zagrożone jest karą grzywny albo karą nagany. Orzeczona wobec obwinionego kara grzywny w wysokości 200 zł zdaniem Sądu jest odpowiednia do stopnia społecznej szkodliwości czynu obwinionego i stopnia jego zawinienia i stanowić będzie dolegliwość o charakterze represyjno - wychowawczym, zapobiegającym w przyszłości ponownemu łamaniu przez obwinionego porządku prawnego. Sąd jest zdania, iż poprzez orzeczenie względem obwinionego kary grzywny, zrealizowane zostaną tak cele prewencji indywidualnej, która ma na celu przede wszystkim powstrzymanie sprawcy od tego typu zachowań w przyszłości, jak i prewencji generalnej, której zadaniem jest kształtowanie świadomości prawnej społeczeństwa i utwierdzanie jego prawidłowych postaw wobec prawa. Dodać należy, iż w sytuacji, gdy maksymalna sankcja karna za powołane wyżej wykroczenie wynosi w zw. z art. 24 § 1 kw 5.000 zł grzywny, kara 200 zł grzywny nie jest karą surową. Należy też pamiętać, że wymierzanie kary jeszcze łagodniejszej byłoby zupełnie nieadekwatne do stopnia naruszenia jakiego dopuścił się obwiniony.

Sąd zasądził od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa koszty postępowania w wysokości 120 zł i wymierzył opłatę w wysokości 30 zł na podstawie art. 118 § 1 kpw w zw. z § 2 i § 3 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 grudnia 2017 roku w sprawie wysokości zryczałtowanych wydatków postępowania oraz wysokości opłaty sądowej od wniosku o wznowienie postępowania w sprawach o wykroczenia i art. 119 kpw w zw. z art. 3 ust. 1 i art. 21 pkt 2 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych.

Mając powyższe na względzie orzeczono jak w sentencji

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Anna Kublik
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy dla miasta stołecznego Warszawy w Warszawie
Osoba, która wytworzyła informację:  Klaudia Miłek
Data wytworzenia informacji: